Blog pełen tulenia

Doradcy noszenia CarryLove.pl nie tylko uczą nosić, masować, tulić i cieszyć się Waszym Rodzicielstwem. Mają też ogromną wiedzę o chustach, nosidełkach, bliskości, prawidłowej pielęgnacji i wielu innych zagadnieniach ważnych w pierwszych latach macierzyństwa. Właśnie dlatego powstał Blog CarryLove.pl - Blog pełen tulenia i sprawdzonej, rzetelnej wiedzy.

Kiedy wiązanie dziecka w chuście nie wychodzi? Opinia fizjoterapeuty
Kiedy wiązanie dziecka w chuście nie wychodzi? Opinia fizjoterapeuty 0

Dlaczego wiązanie dziecka w chuście czasem nie wychodzi? Opinia fizjoterapeuty.

Noszenie i bycie blisko rodzica to naturalne potrzeby każdego noworodka. Po narodzinach noworodek chce być często noszony na rękach, być blisko opiekuna, bo tego doświadczał przez 9 miesięcy życia płodowego. Ręce można zastąpić również chustą. Ale co zrobić, gdy ten rodzaj noszenia nie wychodzi? Czy wszystkie dzieci w chuście powinny być noszone?

Nauka prawidłowej pielęgnacji

Dużą wagę przykłada się do nauczenia rodziców zasad prawidłowej pielęgnacji, aby umieli podnosić i nosić niemowlaka w sposób jak najlepszy dla jego etapu rozwojowego. Uważny fizjoterapeuta, prowadząc naukę pielęgnacji, będzie zwracał również uwagę na ciało opiekuna - istotne jest zachowanie prawidłowo ustawionego kręgosłupa, praca na nogach, używanie przedramion (a nie samych dłoni) podczas pracy i ergonomiczne funkcjonowanie całego ciała. 

Gdy ręce nie wystarczają

Gdy okazuje się, że maluch większą część dnia chciałby znajdować się na rękach, nie akceptuje wózka bądź rodzice mieszkają na piętrze bez windy, tudzież mają potrzebę wyprowadzić również psa - pojawia się konieczność odciążenia rąk. Z pomocą przychodzi chusta tkana. Jej uniwersalność umożliwia takie zawiązanie, żeby maluch mógł mieć zachowane naturalnie występujące krzywizny kręgosłupa, a jednocześnie duża powierzchnia materiału rozkłada ciężar ciała na rodzicu. W zależności od położenia materiału chusta działa inaczej na ciało rodzica. Dla noworodków można stosować trzy podstawowe wiązania: kangurka, kieszonkę i plecak prosty, od nich też najlepiej zaczynać naukę noszenia w chuście. Każdy typ wiązania ma swoje zalety oraz może zaspokajać inne potrzeby.

Kiedy dziecko nie chce być w chuście

Czasem jednak zdarza się, że dziecko wkładane do chusty z rodzicem nie współpracuje. Czasem to “wina” jeszcze niewprawnych rąk rodzica czasem złej pielęgnacji. Czasami rodzic źle dobierze początkowe wiązanie. Są też jednak sytuacje, kiedy dziecko nie chce być w chuście, bo coś mu dolega. Nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie, jaki rodzaj wiązania odpowiada konkretnym przypadkom. Dlatego właśnie powstała instytucja doradcy noszenia. Na podstawie wiedzy i doświadczenia może on, oceniając potrzeby rodziców, dobrać odpowiedni rodzaj motania. Istotna też jest umiejętność współpracy z zespołem specjalistów i pokierowanie rodzica do odpowiedniej osoby. 

Maluchy, które mają trudności z prawidłowym ułożeniem się w chuście, mogą prezentować któryś z wymienionych problemów:

  • refluks,
  • skrócone wędzidełko
  • brak prawidłowego ssania
  • kłopoty z brzuszkiem
  • odginanie się
  • asymetrię ułożeniową
  • obniżone napięcie mięśniowe
  • wzmożone napięcie mięśniowe
  • dysplazję stawu biodrowego.

Każda tego typu trudność wymaga konsultacji ze specjalistą, ponieważ może to być podstawa do wdrożenia leczenia. 

W zależności od przyczyny kłopotów z motaniem malucha warto zadbać o prawidłową diagnozę. Jeśli maluch ma problemy z brzuszkiem, ulewa, wymiotuje - warto skonsultować się z gastrologiem. Być może przyczyna leży po stronie skróconego wędzidełka, przez co niemożliwe jest prawidłowe przystawienie dziecka do piersi i związane są z tym kłopoty trawienne. Wówczas warto skonsultować się z certyfikowanym doradcą laktacyjnym oraz neurologopedą. Czasami maluch może być zwyczajnie przebodźcowany lub nadwrażliwy dotykowo i ucisk i kompresja towarzyszące noszeniu w chuście są dla niego przyczyną dużego dyskomfortu. Wtedy cenny jest kontakt z osobą zajmującą się integracją sensoryczną oraz regulacją. W przypadkach asymetrii czy nieprawidłowego napięcia mięśniowego, które może objawiać się zapadaniem się dziecka w chuście, trudnością z oddychaniem, odginaniem się, prężeniem proponuję udać się do fizjoterapeuty. ten z pewnością przeprowadzi diagnozę funkcjonalną, nauczy prawidłowej pielęgnacji i zadecyduje o konieczności prowadzenia dalszej terapii.

Wzmożone lub obniżone napięcie a chusta

Wzmożone lub obniżone napięcie mięśniowe to obecnie bardzo często diagnozowany problem. Obie te charakterystyki wynikają z nieprawidłowej dystrybucji napięcia mięśniowego w ciele – przyczyną są zazwyczaj słabe mięśnie tułowia i brak odpowiedniej kontroli. Ciąża niefizjologiczna lub poród wymagający interwencji są wskazówkami, żeby dokładnie przyglądać się maluchowi i korzystać z badań profilaktycznych.

W przypadku obniżonego napięcia mięśniowego dzieci mogą sprawiać wrażenie „rozlanych”, przelewających się przez ręce, mało ruchliwych, ich kończyny często leżą, widać, że praca przeciwko grawitacji sprawia im problem. Nauka nowych umiejętności może zajmować im więcej czasu, prezentują często opóźniony rozwój psychoruchowy. Przy takiej charakterystyce trzeba zwracać uwagę, czy maluch nie zapada się w chuście, czy nie ma problemu z oddychaniem, czy nie zawiesza się po jakimś czasie w jakiejś asymetrycznej pozycji. Bardzo ważne jest, aby czas spędzany na noszeniu nie zastępował samodzielnej aktywności na macie. Takie „leniwe” maluszki potrzebują jak najwięcej zachęty do ćwiczenia przeciwko grawitacji, a wszelkie formy unieruchomienia - w tym chustę - warto dawkować.

Z kolei wzmożone napięcie mięśniowe to sytuacja, kiedy dziecko pręży się, odgina, zaciska pięści, może prezentować asymetryczny rozkład napięcia mięśniowego. Często też takie maluchy położone na brzuszku odginają się w literę C. Trzeba uważać, bo zdarza się, że rodzice miesięcznego dziecka cieszą się, że „tak ładnie trzyma główkę leżąc na brzuchu”, a w rzeczywistości jego prostowniki grzbietu pracują tak silnie, że maluch nie jest w stanie samodzielnie kontrolować głowy, tylko zadzierana ona jest przez zbyt duże napięcie. Taki obraz malucha może też wynikać z nieprawidłowej pielęgnacji prowadzonej przez rodzica. Podnoszenie za paszki czy podtrzymywanie pleców i główki stymuluje mięśnie grzbietu, nie pozwalając jednocześnie na aktywną pracę mięśni brzucha. Przez wielokrotne powtarzanie tego typu wzorca możemy utrudnić maluchowi prawidłowy rozwój. W przypadku wiązania takiego dziecka w chustę bardzo dużą uwagę trzeba zwracać na prawidłowe przyjęcie pozycji zgięciowej, poprzez dobre podwinięcie miednicy. Takie maluchy bardzo często się prężą, denerwują, płaczą – rodzaj wiązania musi zatem być dostosowany do możliwości noszącego i dziecka.

Częste diagnozowanie nieprawidłowego napięcia mięśniowego wynika z dużo większej niż kiedyś świadomości i wiedzy, zarówno specjalistów, jak i rodziców. Każde, najmniejsze nawet zaburzenie fizjologii można i warto wcześnie rozpoznać i wspomagać, bo nierzadko wystarczy wprowadzić prawidłową pielęgnację, czy też pokazać rodzicowi dwa-trzy ćwiczenia, żeby wspomóc malucha w rozwoju. Niemowlaka z diagnozą dotyczącą zaburzeń napięcia mięśniowego można wiązać w chustę, pod warunkiem, że możliwe jest uzyskanie prawidłowej pozycji, co najlepiej skonsultować z fizjoterapeutą znającym dobrze temat chustonoszenia. Trzeba uważać, żeby czas spędzany na noszeniu nie zastępował nam czasu aktywności spontanicznej na macie. Bardzo ważne jest, aby dzieci z problemami z napięciem mięśniowym jak najwięcej mogły ćwiczyć swoje mięśnie, zwłaszcza w aktywnej pozycji na brzuchu.

Dysplazja stawów biodrowych a chustonoszenie

Dysplazja stawu biodrowego niemowląt diagnozowana jest zazwyczaj rutynowo poprzez badanie w szpitalu po porodzie, a później przez przesiewowe USG. W przypadku wystąpienia biodra dysplastycznego prowadzący lekarz ortopeda w zależności od stopnia deformacji wprowadza leczenie ortezami, bądź stosowanie profilaktyki (jak w przypadku fizjologicznie niedojrzałego biodra). Noszenie w chuście z poprawnie wykonanym (!) wiązaniem sprzyja dobremu centrowaniu głowy kości udowej, a przez to prawidłowemu rozwijaniu się panewki stawu biodrowego. Pamiętać jednak trzeba, że właściwy rozwój stawu biodrowego zapewnia przede wszystkim swobodna aktywność malucha. Gdy jednak potrzebne jest noszenie ortezy odwodzącej jak przy biodrze zwichniętym - możliwości noszenia w chuście trzeba ustalać indywidualnie dla każdego przypadku.

Zdenerwowany rodzic a chusta

Zdecydowanie jednak najczęstszą przyczyną niespokojnego zachowania się dziecka jest zestresowany rodzic. Maluchy doskonale wyczuwają nastroje i jeśli osoba, która uczy się wiązać czuje się niepewnie, boi się, czuje presję, jest niespokojna – podobne nastroje może prezentować jej bobas. Bardzo ważne jest, aby przy przystąpieniu do wiązania niemowlaka czuć się spokojnie. Doradcy noszenia uzyskują ten stan ćwicząc z rodzicem kilka razy wiązanie na specjalnej lalce doradczej, zanim zabiorą się za żywy „wkładzik”. Czasami spokój można osiągnąć przeprowadzając pierwsze wiązanie na siedząco (dotyczy to wiązania typu kangur). Warto jednak zadbać o dobre samopoczucie, bo może znacznie ułatwić naukę.

Pozycja noszącej w chuście mamy

Osobami, które najczęściej noszą maluchy w chuście są ich mamy. Potrzeba bliskości obecna już od narodzin może się nasilać wraz z rozwojem dziecka. Dobierając wiązanie warto pamiętać o zmianach, jakie zaszły w ciele podczas ciąży i porodu:

  • środek ciężkości przesuwa się do przodu,
  • pogłębiają się krzywizny kręgosłupa, zwłaszcza lordoza lędźwiowa,
  • rozluźniają się powłoki brzuszne, robiąc miejsce dla macicy,
  • może pojawić się rozejście się kresy białej,
  • tor oddechowy zmienia się na górny, ciężko jest oddychać przeponą
  • barki (zwłaszcza po porodzie, w okresie długiego karmienia piersią) ulegają protrakcji, czyli wysunięciu do przodu.

Te wszystkie zmiany narażają ciało kobiety na większe obciążenia. Stopniowo, wraz z powrotem do aktywności, ciało wraca do stanu sprzed ciąży. Zazwyczaj jednak potrzeba noszenia pojawia się wcześniej niż pełna regeneracja i odtworzenie prawidłowej postawy ciała. Co zatem zrobić, żeby możliwie najmniej sobie zaszkodzić? Po pierwsze, odwiedzić fizjoterapeutę uroginekologicznego po zakończeniu połogu, aby ocenił naszą postawę, stan mięśni dna miednicy, rozejście się kresy białej i dobrał prawidłowe dla nas ćwiczenia. Na tej podstawie możemy dobierać wiązanie chusty w zależności od lokalizacji naszych ewentualnych problemów. 

Warto też mieć świadomość, że wada postawy rodzica może objawiać się trudnością z prawidłowym wykonaniem wiązania. Czasem nawet źle dobrany biustonosz u mamy może powodować, że dziecko nie może prawidłowo się ułożyć. Tym bardziej istotne jest, aby w trakcie nauki motania mógł naszą sylwetkę ocenić ktoś z boku, żeby nasza asymetria nie przenosiła się na układ ciała dziecka.

Jak dobrze dobrać wiązanie i prawidłowo nosić w chuście?

Przede wszystkim warto naukę i pierwsze próby podjąć pod okiem doradcy noszenia w chustach. Uchroni to nas przez nabyciem złych nawyków, które potem ciężko będzie usunąć. Przy nauce z doradcą od razu będzie możliwe korygowanie powstających błędów. Co więcej, doświadczeni doradcy będą często w stanie wyłapać istniejące problemy i zasugerować kontakt z innym specjalistą. To chyba największa z “dodatkowych” korzyści po konsultacjach chustowych. 

 

Hanna Krześniak - fizjoterapeuta, doradca noszenia w chustach, prywatnie żona i mama dwójki dzieci. Miłośniczka chodzenia po górach, pływania na wodach otwartych i biegania naturalnego. W pracy duży nacisk kładzie na edukację i świadomość pacjentów, którzy są współodpowiedzialni za przebieg terapii. Często wykorzystuje elementy dnia codziennego jako ćwiczenia, kształtując jednocześnie przy tym prawidłowe nawyki. Do pacjentów podchodzi holistycznie, wychodząc z założenia, że często to co widać to jedynie objaw, wierzchołek góry lodowej. Specjalizuje się w stopach, które są fundamentem, na którym buduje się prawidłowa postawa ciała. Oprócz pracy klinicznej zajmuje się również działalnością naukową, występuje aktywnie na konferencjach, pisze prace naukowe, prowadzi wykłady edukacyjne w warszawskich ośrodkach kultury i sportu. Jej misją jest dzielić się swoją wiedzą, którą systematycznie stara się poszerzać poprzez udział w licznych kursach i szkoleniach. Od czasów pandemii prowadzi również stronę na Facebooku i profil na Instagramie, które powstały jako odpowiedź na pytania przesyłane przez pacjentów.

Komentarze do wpisu (0)

Współpraca

Blog CarryLove.pl co miesiąc czyta kilkadziesiąt tysięcy Rodziców. Znajdują tu sprawdzone rozwiązania, najświeższą i sprawdzoną wiedzę o różnych aspektach funkcjonowania Rodziny. Blog CarryLove.pl nie ogranicza się do tematyki noszenia i relacji bliskości z Maluszkiem. Jeśli jesteś specjalistą w dziedzinie związanej z życiem rodzinnym, producentem potrzebnych Dzieciom i Rodzicom produktów czy ekspertem pracującym z najmłodszymi, zapraszamy! Blog pełen tulenia to miejsce, w którym eksperci mają prawo głosu! Masz pomysł na kolejny artykuł na naszej stronie? Napisz do nas.

Napisz do nas >
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl